środa, 31 lipca 2013

Rozdział 1

                                                                         muzyka

-jesteśmy na miejscu! –kierowca powiedział  podczas wyjmowania walizki z bagażnika. Harry posłusznie wysiadł choć zmagał się sam z sobą przez całe 6 godzin jazdy, czy nie zawrócić i uciec, byłby tchórzem? Tak, dlatego został i teraz brał walizkę w rękę i żegnał się z kierowcą taxi. Spojrzał przed siebie. Wielka brama, żywopłot skoszony co do cm trawnik i ławki. ‘miło’ pocieszał się w myślach, ale gdy tylko zbliżał się coraz bardziej w stronę wejścia i widział czekającego na niego starszego blondyna w garniturze do jego głowy wkradł się zupełnie inny głos. Obcy głos zmieszał się z jego głosem. Nie do zniesienia.
‘wiej, wiej...’
”zobacz jak tu miło, może będzie dobrze?’’
‘każą ci tu jeść, będą patrzyli, czekali …’
” pomyśl o mamie i o siostrze były by dumne…’’
‘ tchórz…’
Łzy w oczach. Coraz bliżej do wejścia. Harry zwalnia kroku.
„ Anne… Gemma…Anne…Gemma…”
Doszedł i niepewnie spojrzał na mężczyznę przed sobą.
- Witaj! Harold tak?
- H-Harry, dzień dobry. –odpowiedział lekko drżącym głosem.
 Gdy wstał rano nie był gotowy, ale nie mówił o niczym rodzinie. To on musi dać sobie z tym radę i to  ma być dla jego dobra. To nie jest łatwe, on o tym wie.
- choć pokarzę ci twój pokój, będziesz go dzielił z –zastanowił się marszcząc czoło-z… z Niellem, tak! – wyraźniej zadowolony przekroczył próg, czego jednak chłopak z kręconymi włosami nie powtórzył, ciągle stał z walizką przed drzwiami i było widać jak walczy ze sobą i gdy robi krok w tył zostaje wciągnięty przez psychologa.
- nie masz się czego bać! – na jego lekko zmarszczonej twarzy pojawił się większy uśmiech. –Jestem Spencer i będę od teraz twoim psychologiem –w jego głosie słychać było dumę, jakby chciał powiedzieć że od teraz będzie dobrze. Jak może być dobrze kiedy Harry znów będzie tłusty i wyśmiewany, upokorzenia nie będą miały końca  i to, że…..
- O Spens nie mówiłeś, że będziesz miał nowego więźnia – zza kolejnego korytarza, który mijali wyszedł mulat kpiąc z blondyna.
- Zayn uspokój się!! Bo inaczej porozmawiamy!
Hazz skupiony był wtedy tylko na ciemnowłosym chłopaku. Chciałby być taki jak on. Ma przepiękne karmelowe oczy i ciemną cerę a do tego jest wysportowany i chudy, tak chudy jak Harry nigdy nie będzie. Wtedy pomyślał, że na pewno się z nim nie będzie mógł przez to zaprzyjaźnić.

- choć już Harry, nie ociągaj się!- nauczyciel był już jakieś 4  metry przed nim.
- widzimy się na stołówce Harry, masz bardzo ciekawe imię.. – mulat zaśmiał się i wszedł do pokoju obok. Styles odprowadził Zayna wzrokiem do pokoju i poszedł za nauczycielem. 
-

-a oto twój nowy pokój, jak ci się podoba? –zapytał nauczyciel otwierając drzwi na oścież. Nie podobał mu się za bardzo, ale nie chciał go smucić dlatego nie odpowiedział nic.
- a ten siedzący pod oknem chłopak to właśnie twój współlokator, jestem również jego psychologiem. Zostawiam was tutaj, Niall – jakby dopiero na własne imię chłopak odwrócił się w stronę wejścia. – pomożesz mu się dostosować do naszych reguł i doprowadzisz go na stołówkę- ciągnął dalej. Horan powoli kiwnął głową na znak, że przynajmniej spróbuje i to wystarczyło, żeby Spencer się uspokoił.
- A ty jeżeli nie przyjdziesz zostaniesz  przeniesiony tam siłą, pamiętaj!- zmierzył wzrokiem Harrego i jego bagaż, a potem wyszedł, ale stanął pod drzwiami, żeby zobaczyć czy chłopcy w ogóle się do siebie odezwą, ale to co usłyszał zdziwiło go tak bardzo, że pobiegł do głównej dyrektorki ‘Therapeutic Center’.

‘’Oh, nie możesz usłyszeć jak płaczę
Zobaczyć jak moje wszystkie marzenia umierają
Z miejsca, w którym stoisz
Na własną rękę
Tutaj jest tak cicho
I jest mi tak zimno
W tym domu nie czuję się dłużej jak w domu.’’

~So Cold



I jak?  za nami już  pierwszy rozdział. Jak zawsze zachęcam do komentowania, bo jest to bardzo motywujące. I przypominam, że jeżeli chcecie być informowani napiszcie nazwę (@) z twittera. 
Do następnego miśki ♥

7 komentarzy:

  1. Muszę Ci powiedzieć, że pomysł masz fajny, piszesz też nie najgorzej, lecz powinnaś uważać na ortografię i interpunkcję, gdyż znalazłam kilka błędów, które trochę rażą w oczy. Mimo tego, to dobrze, iż próbujesz swoich sił w pisaniu.
    Niestety, za One Direction nie przepadam, ale trudno, nie będę na to zwracać uwagi.
    Zastanawiam się, ile masz lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za wszystkie błędy mocno przepraszam.Następnym razem się poprawię <33
      Mam 15 lat.

      Usuń
  2. Zapowiada się świetnie. Informuj mnie na @StrongMaddie69

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się :) Informuj mnie @KamFud

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej. /starsza młodzież/ Widze że dawno nie dodawalaś rozdziału? Będziesz kontynułować to opowiadanie?? Zapowiada się dośc ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  5. No dobra, przeczytałam. Trochę krótki ten rozdział, ale... ciekawy. :> Widzę, że radzisz sobie z przedstawieniem uczuć bohatera i doskonale się w niego wczuwasz. Rozumiesz jego sytuację i zdajesz sobie sprawę z tego, co dzieje się w jego głowie. To bardzo dobrze wróży. Tylko ta budowa zdania... Interpunkcja, interpunkcja, interpunkcja! Na to głównie musisz zwracać uwagę. No i zdanie musisz zaczynać z wielkiej litery, ale to raczej wiesz, sama napisałaś, że masz 15 lat. Nie wiem dlaczego Ci to umknęło. Mimo wszystko bardzo mi się podoba i czekam na kolejny rozdział.
    Jeśli chciałabyś popisać ze mną, zapytać się o coś, to ja chętnie pomogę. Pisz śmiało na gadu: 48900360
    Zapraszam Cię do siebie na opowiadanie również o Larrym i z tą samą piosenką przewodnią co u Ciebie. :)
    give-me--you.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuje za wszystkie komentarze powyżej ;) będę pisać dalej po prostu dużo spraw na głowie.
    Wiem, wiem, wiem interpunkcja to nie jest moja mocna strona, ale postaram się bardziej <33

    OdpowiedzUsuń

CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Dziękuję za każdy komentarz.♥